mydziecisieci blog

    Twój nowy blog

    Wpisy z okresu: 2.2002

    moze ktos wreszcie poswieci sie dla grupy i pierdolnie sobie w leb zapowiadajac ten krok uprzednio na blogu i nie doczekawszy sie zadnej reakcji w polu skomentuj zrealizuje swoj zamiar ze zlowieszcza skrupulatnoscia? albo moze ktos zabije innego blogera, wczesniej opisujac swoj splot emocjonalny – zazdrosc lub nienawisc lub oburzenie estetyczne powstale na skutek lektury bloga swojej przyszlej ofiary? to wszystko po to, aby przyciagnac media. mlody poeta z olsztyna zapowiedzial w czwartek, ze odbierze sobie zycie jesli nie bedzie mial conajmniej 15 wejsc dziennie na swojego bloga (pamietnik intymny umieszczany w sieci www, dostepnej dla wszystkich), w sobote ojczym odkryl jego cialo w pobliskim zagajniku, poeta powiesil sie na szaliku lks. cialo leokadii g. pseudonim „lumpiata”, znanej i budzacej liczne kontrowersje autorki pamietnikow znaleziono w rowie przy trasie na katowice, nosilo slady licznych rak, ofiare wielokrotnie zaduszono po uprzednich ostrzezeniach na kilkunastu poddomenach blog.pl, obecnie policja poszukuje autorow, mozna spodziewac sie serii aresztowan. juz dzis j@ wam powiadam kasandrycznie ale logicznie – pierwszy prawdziwy trup na tym blogu i wypelniamy wszystkie pasma rtv, a kazda gazeta bedzie chciala reportaz, wywiad z adomasem, opinie psychologa, slowo boze ksiedza dobrodzieja i analize eksperta kryminalistyki. szerokim echem odbilibysmy sie w ministerstwie oswiaty, episkopacie, na zebraniach komitetow rodzicielskich, moze nawet owsiak, kotanski i barbara labuda zwrociliby na nas swoja uwage. na temat ten do kamery chcialby sie wypowiedziec kazdy polski talking head, nie chce zapeszac, ale moze olek kwas by cos napomknal w wiadomosciach, a nawet – nawet sam papiez, moglby potepic blog.pl lub nawolac urbi et orbi do blogowania z umiarem i rozwaga. tak wiec, o nas, o blogu i internecie zwowu zrobiloby sie w polsce glosno, a denat uzyskalby wielka slawe i mir wsrod nastolatek, zostalby bohaterem ludowym i palonoby znicze na chodnikach, kladziono chryzantemy, a wiele blogow zmieniloby ustawienia font color i bodycolor na #000000 plus maly img border=”5″ z podobizna tego, ktory sie poswiecil. jego imie zrobiloby dotcoma wartego pare ladnych stowek. jesli wiec planujesz w najblizszym czasie strzelic samoboja, pomysl o tych co zostaja i musza pisac codziennie notki i nikt ich nie czyta, nikt nie zaglada, nikt nie zwraca uwagi – zostan kamikadze, zostan mudzahedinem bloga polskiego i skieruj oczy swiata na nas, na siebie, na wszystkie wazne sprawy, ktore poruszamy.
    j@ do niczego nie namawiam, ale jak juz sie wykasowujeszz z bazy danych zywych, jesli dobrowolnie wylogowujesz sie z lancucha danych jaki mieli ewolucja, to co ci szkodzi dodac pare linkow na swoj blog, ktory po tobie zostanie i wszyscy tam wejda na pewno i mogliby je naklinac? polecam uwadze drogiego kolegi blog moj i moich znajomych.
    bo w dzisiejszych czasach nie mozna sobie pozwolic na niedocenianie wagi PR, nawet jesli sie pisze amatorskiego bloga na darmowy serwer.

    nie lubie zasadniczo zalatwiac prywatnych spraw przez blog, uwazam ze blog jest i powinien pozostac sprawa publiczna, jak najstaranniej oddzielona od wszelkich prywatnych, osobistych nalecialosci, poniewaz obecnie jednak nie mam czasu pisac mejli, komunikuje za blogusiowym posrednictwem, ze wreszcie skomponowalam i jutro posylam list odreczny plus paczuszke zawierajaca w/w list oraz prezenty gwiazdkowe, zalegle za pamietny rok 2001 (chuj mu w dupe); planowany przyjazd paczuszki do miasta n kolo s, za jakies dwa tygodnie.
    czas start
    jutro rano

    nasz dozorca zwany dalej adminem wystaral sie i chociaz nie mamy w bloku kablowki ani internetu to zamontowal plyte wiorowo przy wejsciu na klatke do ktorej kazdy lokator moze przyszpilac notki na swoim kawalku co go boli, albo co sie wydarzylo albo w ogole swoje mysli jakie kazdy ma. inni lokatorzy wracajac z pracy czytaja bloga i komentuja dolepiajac swoje uwagi na zoltych karteczkach samoprzylepnych, co powoduje nieraz dlugie dyskusje miedzy sasiadami i wyjasnia wiele spraw. jest rowniez jeden autor anonimowy, hacker z obcej klatki, ktory przenika niewiadomo kiedy i dolepia szyderstwa, zlosliwosci i wulgarne komentarze, ale admin zapowiedzial, ze rozszerzymy system typu firewall patrolujacy z latarkami parking osiedlowy takze na bloga naszego i zlapiemy zloczynce.
    wychodzac na przeciw rozwojowi technologicznego, uruchamilismy usluge „blog faxem”, polegajacy na tym, ze lokatorzy, ktorych dluzej zatrzymuja obowiazki sluzbowe, moga wysylac swoje notki na numer faxu dozorcy-admina, a on co pol godziny odswieza strone glowna przez przypiecie ich pod wskazany login, ktory jest numerem mieszkania na naszej tablicy.
    ogolnie inicjatywa cieszy sie duzym powodzeniem i wiele sasiadow uwaza, ze taki blog jest duzo bardziej swojski i oddaje charakter, niz bezduszne i anonimowe komputery, a blog recznie zdobiony wcale nie jest gorszy do wyrazenia siebie niz asciiwypociny digitalowych snobow.
    nowoczesnosc nie zawsze idzie w parze z ludzkoscia, ksiazka nigdy nie zastapi komputera, w pedzie codziennosci pamietajmy o ogrodach, a jesli masz dosc cyfer i po glowie chodzi anal, to pojdz w slady nasze i zamontuj sobie bloga na klatce, w szkole, przy wejsciu na ogrodki dzialkowe, do ktorego mozna przyczepic latwo zdjecia z wakacji, przepis kulinarny czy zeby mleczne, ubogacac go o robotki reczne albo kompozycje z jarzebiny i suchych lisci jakich pod dostatkiem jesienna pora. taki blog analogowy bedac rodzajem ekshibicjonistycznego wynurzania sie na oczach calej klatki schodowej jest naszym zdaniem doskonalym medium do wymiany mysli, eskalacji srodkow artystycznej ekspresji czy po po prostu psychologiczna metoda na codziennego dola.
    i co wy na to adomas?

    sedno, ktore daje sie wymacac i opisac na blogu, nie jest prawdziwym sednem.

    czlowiek zmeczony traci swiezosc i marnieje jak kon pod gore, jak gornik zabrze, jak kwiat dla dziewczyny ten czerwony. jak maslo w marcu, jak przemijanie prochu, jak kilkuletni system operacyjny. najpewniej ktos to zaplanowal i najwyrazniej mu na tym zalezy, zeby tak było, zeby czlowiek musial zapierdalac i go bolalo i nie myslal za wiele. a oni sie bycza ci u gory na stolkach.


    • RSS