mydziecisieci blog

    Twój nowy blog

    Wpisy z okresu: 8.2002

    kazdy czasem czuje jak zbiera w nim zajebiscie wielka chec zeby wyrwac kaloryfer ze sciany albo wziac udzial w calonocnej walce kibicow na dworcu, jednak dawno temu ustalone i spolecznie akceptowane okolicznosci zewnetrzne wymuszaja na nas powstrzymanie naturalnie powodujacych nami energii witalnych i kaza isc grzecznie do supermarketu celem dokonania zakupu uprzednio zareklamowanego nam w telewizji towaru.
    to wlasnie jest sex.
    ci ktorych nie stac nawet na to, musza sie zadowolic substytutem substytutu i siegaja po porno. porno wyglada tak:
    siedza panstwo w domu przed odbiornikami i ze studia albo z serwera przedstawiaja panstwu rozne filmy, fotografie, opowiadania czy blogowe dzienniki wspomnien codziennych, a w kazdym z tych pokazow centralna role glownego aktora, scenografii, najdluzszych kwestii, najwazniejszych dialogow, tla dzwiekowego etc wykonuje sex.
    jesli chodzi o filmy to przez 90% czasoprzestrzeni ekranowej mozemy obserwowac pulsujaca glutoplazme, a pozostale 10%: fabula, tempo narracji, muzyka, nie rozni sie za bardzo od kukielkowych produkcji nrd.
    w przypadku fotografii statycznych mamy do czynienia z tworczym poklosiem wycieczki japonskich uczniow do fabryki golych bab, gdzie 90% ogladanych obrazow wyglada prawie identycznie, a 10% jest popierdolone.
    natomiast w przypadku porno na blogu, blogopornosow, pornoblogosow i porblogonosow to jest to jazda elektronow po ekranie porownywalna do popisow pewnej znanej wokalistki polskiej, ktora pewnego dnia ogolila glowe prawie do zera i spiewala o tym jak to boli, ze swiat nie pasuje do jej marzen. nie chce mi sie tej paraboli rozwijac, kto ma ochote niech natezy umysl i sam dojdzie o co chodzi.
    w kazdym razie ostatnio badalam ciekawy artefakt, zakupiony przez ma kolezanke od pewnego turka: intel celeron pincet megahercuf, dysk twardy o pojemnosci osm gig, na dysku twardym os windows98 w wersji turczynskojezycznej i reszta szczelnie wypelniona katalogiem pt ‘pornofilmer’. a w nim cale mnostwo plikow w formacie avi, od jeden do czterdziesci embe wszystkie, ukazywaly ostre blondyny w akcji. nie bylo nawet ofisa, ani zadnej gierki. czyli jesli ktos kupuje sobie kompa tylko do ogladania tego typu tresci, a sprzedaje go po zapelnieniu dysku, sukces rynkowy moglaby odniesc konsola laczaca w sobie najlepsze cechy internetu i kablowki – tani komp (dysk, procesor, video out + two button pedal kontroler) z zapeklowanymi pornosami, ktory po znudzeniu mozna wymienic u providera na inny. ciekawe rozwiazanie, do rozwazenia przez dzialy marketingu.
    porzucam tematyke e-oblesiow – niech ich opisuja w raporcie ‘polityki’, niepokoi mnie co innego. co jest w porno najbardziej sromotne, to jego funkcje edukacyjne i jakie to ma efekty na polskie kobiety, ktorym i tak juz z natury brakuje zmyslowosci i wyobrazni (w porownaniu do np. latynoskich bostw). nie ma w naszym pieknym kraju tradycji wyuzdania (libacje magnatow saskich, igraszki kmieciow w stodolach, dagome iudex wg nienackiego – uhehehe), wyobraznia zdominowana byla na ogol przez mysl wojenna i religijna, wiec jesli teraz mamy chwilowo okres pokoju i recesje duchowa, kobiety staja sie z natury rzeczy bardziej rozwiazle (nie musza donosic kielbasy partyzantom, piastowac rannych ulanow ani zaloby po poleglym codzien w farze praktykowac). jednak ta rozwiazlosc nie wynika, jak pisalam, ani z natury ani z tradycji, tylko z nudow i zagubienia, a formy przybiera takie, jakie najlatwiej skopiowac z otoczenia medialnego – w tym przypadku bedzie to niemieckie echte porno z video i amerykanski dream sex z internetu czy kablowki (ich komme gleich & oh how wicked was i last night). co chce powiedziec – porno generuje i promuje wioskowe zachowania – te panny w lozku, w kokieterii, w rozmowie i na blogu – sa wulgarne i w chamski sposob sztuczne. bezmyslnie, jalowo downloadujac najtandetniejsze wzorce wizualne pierdola sie jak maszyny – moga co prawda doskonalic technologie, ale nie studiuja glebszych wymiarow tego co robia (bo tych wymiarow nie pokazuje ekran tv czy monitor rgb) i w tej klasyfikacji odbiegaja od latynoskich bostw o szescdziesat dziewiec koma osiem i pol lat swietlnych. kto tego nie wyczuwa, kto by chcial mnie przekonywac, ze agnieszka po imprezce byla naprawde dzika, albo ze on z swoja myszka spod namiotu trzy dni i trzy noce nie wychodzili, ten w ogole nie kuma czaczy i nie wie co to znaczy naturalnie zmyslowy rytm i niewymuszona swoboda w sprawach miedzy paniami i panami. takie cos sie ma, albo sie nie ma, a jak sie nie ma to sie nie kupi ani nie nauczy, i chocby sie nie wiem jak starala, wyginala, przebierala, sapala, wyla, dryblowala i wykonywala najdziksze robinsonady, to tylko porno z tego wyjdzie, prosze bardzo teresa orlowska, a nie latynoskie bostwa, stadion ks zaglebia lubin, a nie maracana, tercet egzotyczny cebula a nie original hot mexican salsa. to jest wlasnie ta cala roznica, ale jej po wierzchu nie widac, w to trzeba wniknac, zeby dojrzec roznice miedzy muzyka a muzyka, stadionem a stadionem, zawodnikiem a zawodnikiem. w praktyce wyglada to tak, ze tomek ha wrzuca najdalej z autu i czasami z karnego cos zlowi i przynajmniej do ostatniego mundialu zachwycano się solidnoscia i walecznoscia polskiego obroncy, jednak – zostajac przy bundeslidze – nasz sympatyczny goral moglby na przyslowiowym chuju stanac, a w najwiekszej mgle alkoholowych oparow nie pomylilbysmy go z lucio czy roque santa cruzem. a on to jest jeszcze pierwsza bundesliga – ilu takich finezyjnych defensorow gra w okregowce kolo siedlec & bialej-podlaskiej, ile ich damskich ekwiwalentow w wyczerpujacych zapasach brudzi wasza posciel, a wy sie czujecie jak mickey rourke? powiem ile – dokladnie tyle ilu juniorow sie podpina pod ronaldo, tyle samo juniorek się podpina pod rozne obrazy i teksty znane nam dzieki porno, a kto traci czujnosc ten to lyka, stajac sie samemu bierna ofiara porno.
    bo to wlasnie jest porno – wysilek wyrobniczy, zawzietosc aspirujaca, gra aktorska, wobec prawdziwego kunsztu i radosci gry plynacej z wewnetrznej potrzeby – obojetnie czy chodzi o futbol, muzyke czy rypanko.
    temat bede rozwijac kiedy dojdziemy do ‘erotyka’. w nastepnym odcinku sprobujemy zastanowic sie wspolnie dlaczego ktos szuka ‘playboy’ przez gazeta.pl.

    porno for pyros : : :
    : weg mit dem scheiß system :
    : : @linka blog & porno – just one click away! : :
    : : : jesli na mrocznej i waskiej sciezce twego zycia obnazaja sie oblesne staruchy, sprobuj pisac pamietnik publiczny w odwecie. : : :

    na pierwszym miejscu jest sex. najwiecej uzytkownikow gazety szuka czegos nowego, co sie sprzedaje pod amerykanskojezyczna nazwa towarowa. dlaczego ktos szuka sex?

    ktos (hipotetyczny profil internauty, ktory otwiera gazeta.pl i szuka „sex”): mlody mezczyzna, wyksztalcenie srednie lub wyzsze, przedstawiciel elektoratu sld, lubi telewizje kablowa, disco kolo plazy, cole, hamburgery i pizze z supermarketu. jesli oglada telewizje, to wybiera seriale o cyckach i programy typu show, jesli plaze to kurorty, gdzie syci oczy widokami, poniewaz nie stac go na wyzywajaca konsumpcje (ktos kogo stac na wyzywajaca konsumpcje w kurortach nie musi szukac sex w gazeta.pl ani nie glosuje na sld). do swojej baby mowi baby, jesli ma w ogole jakas baby. ulubiona skladanke okresla terminem z roberta leszczynskiego „kawal solidnej popowej roboty”. nie wierzy w boga, za nic ma tradycje narodowe, nie interesuja go osiagniecia wspolczesnej nauki. jest przezartym do cna przez masowa kulture drobnym materialista, ktory zamiescil swoje cv w bazie danych gazeta.pl i postanowil odetchnac chwilke ogladajac jakis dobry sex przez internet.

    cos: sex – jest to memetycznie modyfikowany produkt manipulowanego popedu seksualnego, ktory przestal sluzyc rozmnazaniu czy dionizyjskiemu zaznawaniu uciech cielesnych, a zaczal byc uzywany przez miedzynarodowe korporacje do sprzedazy kosmetykow, samochodow, ustandardyzowanej rozrywki oraz fastfudu.

    sex jest waluta zubozalych duchowo hunow, za ktora sprzedaja w rece korporacji kolejne kubiki swoich dusz, ktore sa nastepnie karczowane, a pedalscy plantatorzy w garniturach sadza na nich krzaki hamburgerowe. nastepnie za te same walute sfrustrowani hunowie odkupuja od pedalskich mediow internetowy sex, hamburgerowa turystyke, rozrywke telewizyjna i pornograficzna zywnosc czy inne zintegrowane pakiety uslugowo-towarowe.

    w efekcie tego, huni uzalezniaja się od sexu dostarczanego im przez media (takze internet, w tym blogi), ktorym zastepuja sobie sniadanie, obiad, kolacje, ciekawe przygody, chwile transcendecji, uciechy cielesne, ruch na swiezym powietrzu, kontemplacje przyrody, duchowe wglady czy inne podobne. poniewaz huni domagaja sie sexu, a nawet go poszukuja (np. za pomoca wyszukiwarek internetowych, takich jak np. gazeta.pl) rosnie rynek zajmujacy sie dostarczaniem sexu hunom. dochodzi tutaj do pewnego rodzaju zapetlenia, zjawiska typowego dla umyslow zniewolonych i nalogowcow, gdzie wiecej sexu dostarczonego tylko zwieksza zapotrzebowanie zamiast je zaspokoic. widac to wyraznie np. w telewizji, ktora kreci coraz durniejsze sequele do swoich debilnych programow, czy na rozrastajacych sie polkach lodowek sklepowych oferujacych wielce kolorowe puszki z mazutem pitnym.

    analogicznie – sex na blogu zwieksza ogladalnosc bloga czy liczbe hitow na stronie www, podobnie jak zwieksza ogladalnosc serialu czy sprzedaz plasterkowanych kartofli w pochwach z folii aluminiowej.
    blogi typu „sex & skandale” sa sztucznymi tworami, ktore wygenerowaly laboratoria psychotechnikow rozwijajacych i sprzedajacych sex profilowany na potrzeby roznych koncernow. sex blogowy profilowany jest swiadomie na rozne grupy targetowe typu nastoletni poldebile z rejonow zagrozonych bezrobociem strukturalnym, warszawscy yuppies zyjacy poza domem, pederasci, lubiezne zgredy czy dzieci kwiaty.
    czas ujawnic, ze najbardziej popularne blogi pisza faceci z agencji reklamowych, jako kryptoreklame wodki, kondomow i kadry niedobrego jurka. do tego celu stosuja te same techniki, ktore sa uzywane przez miedzynarodowe organa propagandy do uploadu do glow megagigabajtow sexu przez nieco bardziej jawne porty. badania rynku wykazalyby z pewnoscia, ze jesli bohaterowie blogow – popularesow beda w przerwie miedzy opisowymi orgiami i orgiastycznymi opisami chrupali ciasteczka firmy xyz, to nastapi zauwazalny efekt wzrostu sprzedazy tych ciasteczek.

    postaram sie zatem tu na tym blogu okielznac sex, wydestylowac go z internetu do wirtualnie czystej postaci i dzieki odpowiednim modyfikacjom dokonanym na pojeciach, obrazach i slowach kluczowych dla tego zjawiska, uczynic moj blog najpiekniejszym i najwiekszym, godnym mistrza internetu, a jego jakoscia i swoja dbaloscia o komfort kazdego Czytelnika, przyczynic sie do wiekszego zadowolenia rosnacych rzesz naszych klientow. rowniez chetnie pojde na wymiane banerkow z innymi webmasterami.

    sex pistols : : :
    :: chcesz wiecej sexu? czytaj moj blog!
    :: :: bez pierdolenia – czysty sex!
    :: :: :: SEX – is namba uan in polent!

    wpis oparty na nastepujacych slowach kluczowych: sex, video, robert leszczynski.
    w najblizszym czasie postaram sie przyblizyc sylwetke wicelidera tabeli – porno.

    podaja ja na http://www2.gazeta.pl/szukaj/ i przedstawia sie nastepujaco:
    1 sex
    2 porno
    3 playboy
    4 opowiadania erotyczne
    5 erotyka
    6 sms
    7 tapety
    8 praca
    9 mp3
    10 pks
    11 seks
    12 pogoda
    13 pkp
    14 naturyzm
    15 humor
    16 gry
    17 horoskop
    18 modelki
    19 robert leszczynski
    20 lotto
    21 chorwacja
    22 galerie sex
    23 gej
    24 laski
    25 opowiadania
    zmiany w tabeli bede sledzic i komentowac na biezaco. wkrotce postaram sie przedstawic wstepne analizy kazdego z tych slow oraz rozne hipotezy zwiazane z jego istnieniem oraz przesuwaniem sie w gore i w dol tabeli. o opinie postaram sie poprosic takze ekspertow polskich i zagranicznych. moim celem jest mistrzostwo internetu w klasyfikacji google.
    kibicom dziekuje za doping i porady.
    keep it real.


    • RSS