mydziecisieci blog

    Twój nowy blog

    Wpisy z okresu: 6.2003

    wczoraj w nocy sluchajac przy szesciopaku muzyki heavy metal rozwazalam totalnosc kosmosu.

    kto uzupelni wypowiedz kolegi nu! z komentarzy do poprzedniej notki? czy sa inni swiadkowie tego lub podobnych zdarzen? czy ktos dybie na moje zycie albo zdrowie albo wrecz zdrowie psychiczne? czy cos knujecie? czy znacie kogos kto knuje? czy to przez was wypierdala mi sie corel jedenastka? czy mam se instalowac linux?

    wyjebal mi @lince dwie tajne strony internetowe, wyczyscil caly serwer zreszta i sie chwali.
    pytanie: skad wiedzial?
    pytanie drugie: czy moze ktos z was ma cos do zeznania na ten temat?
    daje wam czas do poniedzialku.

    oko za oko i zab za zab tak mysle i dlatego jestem przeciwko karze smierci, przynajmniej dopoki jej wymierzaniem zajmowac sie beda prawnicy – najglupsze dupki na niebieskiej planecie. proponowanym przez mnie rozwiazaniem wynikajacym z regul hammurabiego i w pelni sprawiedliwym byloby takie usprawnienie, ze rejonowi czy wojewodzcy przedstawiciele wymiaru, czarno odziane oszolomy absolwenci inkwizytorzy osadzaja kogos i skracaja o glowe, ale jak sie potem okaze, ze nie tego co trzeba skrocili, to wszyscy razem – sedzia, prokurator, rejent, straznik, kat i poslowie ktorzy przeglosowali ustawe musieliby rowniez dostac czape. smierc kurwa za smierc i moze wtedy by wreszcie byl porzadek w tym kraju!

    w sobotnia noc uczestniczylam w zajsciach przy ulicy s., gdzie w nadmiernie jak na moja osobe luksusowej posiadlosci, jakas nieznana mi zupelnie kobieta swietowala swoje dwudzieste ktores urodziny.
    wszystko rozwijalo sie zgodnie z przewidywaniami mikrokanapeczki, salatki, ciasteczka, torty, konwersacje, spiewy, szybko minela polnoc i najpierw zaczely bic sie dziewczeta kolo toalety, pozniej do akcji wlaczyli sie towarzyszacy im panowie, ktorych zaczeli rozdzielac inni panowie i dalej bieg wydarzen potoczyl sie sam i wartko, powstal wielki mlyn, krzyki, histeria, tluczone szklo. wszyscy wynocha, wszyscy i kilkadziesiat wyperfumowanych osob w nowych, bialych koszulach i sukniach odwaznie wycietych wyleglo na ulice. tam to atmosfera sie zagescila dopiero, bo wiadomo ktos zapomnial czegos i chcial wracac, a juz nie wpuszczali z powrotem, ktos byl pijana a ktos zbulwersowany, do tego wszyscy hurtowo zaczeli wyprowadzac auta, wylot zakorkowaly nadjezdzajace taksowki wzywane przez komorki niecierpliwych, kilku panow powrocilo do regulowania porachunkow, panie nie ustawaly w placzach, oskarzaniu, obrazaniu i odgrazaniu, niebiesko i czerwono zaswiecily pierwsze radiowozy wezwane przez zaniepokojonych sasiadow i gdzies tak druga juz byla jak wyrwalam sie z lapanki i poszlam z kolegami i kolezankami do domu.
    a tam juz bez niespodzianek, po domowemu, konsumpcja napoi wyskokowych do wczesnych godzin porannych, okazanie pogardy umeblowaniu i normom spolecznym, kolejna noc moznaby zaliczyc do udanych jak reszte sobotnich nocy, kiedy sie puszcza za duzo pieniedzy, a jedyne co zostaje w glowie to, ze mozna sobie bylo popatrzec jak dj dostaje po zebach i na podloge spada drogocenny adapter, czy jak dwie piekne panie szarpia sie za wlosy a mezowie je odciagaja, a potem sie zmieniaja i mezowie sie pizgaja, a odciagaja ich zony, potem sie siedzi z kolegami w domu, patrzy na jakies chujozy w rodzaju mtv z telewizora i wymienia zapamietane szczegoly na inne, nie trzeba sie spieszyc z dopijaniem ani nic takiego, ale z drugiej strony malo wtedy zaskakujacych wydarzen sie przytrafia.
    ale tym razem zastanowil mnie popis jednego kolegi, ktory o godzinie 4:30 am obnazyl sie w kuchni do samych gaci i zatanczyl, a byl to taniec dziki improwizowany naszpikowany efektownymi przykleknieciami i pokladaniem po ziemi z plastikowym mopem do czyszczenia podlog w roli mikrofonu wykonal dwa kawalki z repertuaru jona bon jovi karaoke. albo pedal albo profesjonalista. in vino veritas in cervesio felicitas, ciekawe jakie byly motywy tego wystepu.

    zamierzam oddac rodzicow do domow starcow i przejac mieszkanie na meline.

    z dziecinstwa najlepiej wspominam wielkie uroczystosci religijne, pierwsza komunie, chrzciny malego grzesia, bierzmowanie starszej siostry dorotki. nastepnie zainteresowaly mnie idee harekrishna i rastafarjanizmu, schronienie buddyjskie przyjelam od ole nydhala w 1987 po wykladzie w toruniu. trzy lata pozniej kolega zabral mnie na mecz, gdzie bardzo spodobal mi sie nastroj zywego skupienia i atmosfera wielkiego swieta religijnego, a po trzecim golu doznalam uniesienia erotycznego. wtedy tez jednak zaczelam staczac sie na zla droge, po meczu koledzy poczestowali mnie alkoholem, do tego doszly narkotyki, szybko zapadlam na wszystkie znane choroby weneryczne… na mecze chodzilam az do pamietnej potyczki z gks katowice, kiedy sie bili kibice, zawodnicy z pola, lawka, trenerzy i reporterzy. zamieszki ze stadionu przeniosly sie do baru, a po zamknieciu do mnie do mieszkania. interweniujaca policja wezwana przez wscibskich sasiadow wywolala niezadowolenie zgromadzonych uczestnikow libacji, doszlo do rekoczynow, zginal mlody aspirant. w nastepstwie tych wydarzen spedzilam kilka lat w zakladzie karnym dla kobiet nieletnich. wtedy to w ramach resocjalizacji wstapilam do harcerstwa zostajac od razu druhna druzynowa siodmego oddzialu. w ramach prac penitencjarnych odnowilysmy wspolnymi silami pomieszczenie w starej, nieuzywanej kotlowni adaptujac je na harcowke. pani wiceambasador zjednoczonego krolestwa wielkiej brytanii i irlandii polnocnej zgodzila sie uswietnic swoja obecnoscia uroczysty dzien otwarcia naszej harcowki i podarowala nam dwa uzywane komputery klasy pentium1, ktore naczelnik wiezienia zgodzil sie podlaczyc do sieci. podczas przypadkowej wedrowki przez rozne zakatki polskiego internetu natrafilam na domene blog.pl i postanowilam, ze dlaczego nie – po wyjsciu na wolnosc i znalezieniu pracy i ja moge otworzyc sobie swojego bloga, aby podzielic sie ze swiatem moimi spostrzezeniami. tak tez sie stalo – po opuszczeniu murow zakladu i ustatkowaniu sie, udalo mi sie pozyskac niedrogo uzywany komputer, ktory we wrzesniu 2001 podlaczylam do sieci i rozpoczelam moja przygode z blogiem, ktora szczesliwie trwa do dzisiaj. odkrywam w tym podobne fascynajce jakich niegdys doswiadczalam w sektach, melinach narkomanow i na stadionach, jednak bez zadnych jak na razie zgubnych skutkow ubocznych, chociaz na samym poczatku zdawalo mi sie, ze jestem uzalezniona. reasumujac moge pisanie bloga polecic wszystkim mlodym ludziom, ktorzy nie wiedza dokad pojsc i co ze soba zrobic i ciska ich, az w koncu zamiast spodziewanej iluminacji okazuje sie, ze traca najpiekniejsze lata szyjac kapcie w zakladzie karnym. dzieciaki!!! jezeli cos wam doskwiera, nie widzicie dalszego sensu, to zamiast ufac brodatym prorokom czy wyladowywac wasza zlosc na kracie okalajacej stadion polkowickiego gornika, proponuje abyscie skorzystali z adomasowej oferty i zapisali sie po internetowy pamietnik – to nic nie kosztuje, a zabawy jest wiele. zycze sukcesow, wasza starsza kolezanka, @linka lwie serce.
    napisalam, a potem mi sie przypomnialo, ze czytalam w onecie ze podobno jakis pedal w teleranku juz to zachwalal i wybuchl wielki skandal. i wiecie co – nie skasowalam! pomyslalam, ze anúsz moze ktos doniesienie gdzie trzeba i bedzie zadyma!

    po przegraniu zasobow w kasynie spokornialam, inaczej patrze na siebie i toczone przeze mnie zycie, teraz czesciej siedze do pozna w nocy sama, ogladam po cichu mecze i pije piwo, w przerwie wstaje, wychodze do lazienki, zapalam swiatlo, podnosze deske, opuszczam gacie i widze ze na brzuchu mam slady – sa to slady odcisnietej gumki i powiem wam, ze slady te utrzymuja sie coraz dluzej, tzn dluzej niz np kilka lat temu, a to oznacza, ze skora moja staje sie mniej elastyczna, wiotczeje i potrzebuje wiecej czasu aby wrocic do siebie po uszczypnieciu. przemijam, tak – i nie da sie tego uniknac ani zatrzymac. kiedys sie zupelnie zestarzeje i umre, albo moze nawet nastapi to w odwrotnej okolicznosci – co to oznacza, oznacza to, ze kiedys nie wroce tu juz po dluzszej nieobecnosci i nie usprawiedliwie sie, a statystyki beda malec i malec, az w koncu adomas usunie mnie z katalogu i zostanie po mnie jedynie zwykly error404. skad byscie wtedy mogli wiedziec, ze na pewno umarlam, skoro nikt mnie nie zna? dlatego wymyslilam sobie usluge e-nekrologu, tzn. skrypt zaimplementowany w systemie mojego pc, ktory po kazdym polaczeniu z siecia bedzie wysylal sygnal do innego skryptu umieszczonego na moim serwerze i jesli nie uruchomie mojego komputera np przez miesiecy trzy, to skrypt z serwera automatycznie wpisze komentarz pozegnalny na te dwa blogi, ktore czytam, wysle nekrolog do wszystkich list dyskusyjnych na ktore jestem zapisana, automatycznie sie z nich unsubskrybujac, wystosuje listy z podziekowaniami dla adomasa, papieza i parlamentu unii europejskiej, krotka depesze do papu, wp, gw i onetu oraz uruchomi ksiege gosci, gdzie bedzie mozna skladac wirtualne kondolencje. jak to wymyslilam, to zanim skonczylam pomysl ten spisywac od razu odechcialo mi sie umierac i zaraz zabieram sie do realizacji! ale najpierw – na browarek!

    przeczytalam artykul o genetyce, a konkretnie doborze naturalnym wsrod przedstawicieli naszego gatunku i przyznam, ze po lekturze pomyslalam troche, pokojarzylam rozne obserwacje i zmienil sie moj poglad na pewne zjawisko. teraz, mloda i zdrowa polka, ktora zawziecie lize laske gosciowi tylko dlatego, ze jest on jakims anglikiem albo szwedem i nosi egzotyczne imie steven albo tony, wcale mnie tak nie dziwi i nie podejrzewam cynicznie, ze tak lize tylko dla pieniedzy, paszportu czy ze snobizmu, bo sie jej sebestiany z osiedla wydaja zbyt banalni, a w kraju nie ma perspektyw dla tych po technikum, bo widzialam rowniez jak bogate i niebanalne angielki czy szwedki po studiach robily laske ubogiom, choc wesolym brazylom, a nawet snobistyczne amerykanki rzucaly sie lapczywie na nasze polskie penisy, wiec tu nie zawsze chodzi o szpan i pieniadze, rasa ludzka ma to podobno w genach, ze samica preferuje samca spoza swojej grupy (a john cage powiedzial nawet, ze ozenic sie z czlonkiem swojej rasy, narodu i religii to kazirodztwo). tak wynikaloby z teorii ewolucji, ktora rozwija sie (nie teoria, tylko ewolucja) na skutek mieszania puli. to wiele wyjasnia i teraz przychylniejszym okiem spogladam na te wszystkie kolezanki, ktore wyjechaly do hamburga, oslo i wschodniego londynu z dwumetrowymi weterynarzami, wylysialymi pejzazystami i zawodowymi tenisistami stolowymi. dopoki sie pula nie zmutuje albo ktos nie wymysli szczepionki na szkotow, czesc polek bedzie uciekala, ale nie powinno nas to martwic, poniewaz wraz z nimi, do glasgow czy geteborga pojada nasze polskie geny. zatem i ja sie uspokajam, nie pietnuje pochopnie, czytam madre artykuly i w miare mozliwosci bede sie rozprzestrzeniac po europie.

    monitor dzieli ludzi
    wizawi twojego bloga
    byc moze cierpi ktos
    byc moze lzawi ktos
    wez pomoz
    dziekuje
    @linka


    • RSS