mydziecisieci blog

    Twój nowy blog

    Wpisy z okresu: 1.2004

    nie wiem dlaczego mlode grandzuwy z mojej klasy tak przezywaja, ze perkusista led zeppelin, jimmi hendrix i janis joplin zakrztusili sie smiertelnie wlasnymi wymiocinami.

    powerspawer.jpg

    dla mnie duzo bardziej rokendrolowa smierc na prywatce to by bylo zakrztuszenie sie cudzymi wymiocinami (np joplin hendrixa, albo cale led zepplin umiera we snie zakrztuszone megapawiem elvis-kinga).

    +35y

    3 komentarzy

    bede napierdalac tego blogusia do siodmego, ewentualnie osmego lipca 2039, kiedy umre(*). od tego dnia blogus bedzie kontynuowany przez ai-software „symulator @linki”, spersonalizowany program piszacy nowe notki na podstawie starych notek wg skomplikowanych algorytmow, zapisanych wykresow moich fal mozgowych i wprowadzanych na biezaco wynikow ligi polskiej. przy technologii z 2039 nie powinniscie odczuc specjalnej roznicy, moze nawet ten nowy blogus bedzie lepszy, z mniejsza liczba usterek.

    bywajcie!

    bo bralam sie za bary z zyciem.
    tym razem pilam alkohol i gralam w gry komputerowe.
    tak, zaniechalam was, podnoszac tym samym reke na sama siebie.
    bo to wy wszyscy, ktorych was widze codziennie rano w stat 4u, jestescie moim jedynym uzasadnieniem, jestescie sensem mojego zycia. po francusku raison d’etre, po angielsku meaning of life, po polsku po chuj to wszystko.
    teraz wiem, rozumiem, znalazlam. dla was, pour vous, 4u.
    slodki jezu, w calej wirtualnosci mojej musze czuc sie komus potrzebna i gdyby nie wy, mialabym pewnie chomika.
    albo tamagochi.

    plan byl okey, realizacja bez zarzutu, zawiodl znowu czynnik ludzki. najpierw sytuacja wygladala smetnie – nuda, nuda, nuda na tych blogach, nic sie nie dzialo, nieprzerwana promocja mp3playerow do wygrania i nowosci cieplych bluz z kapturem, gitarzysta z malpiszonem wykonuje w przejsciu podziemnym hity z dorobku grupy creedence clearwater revival, a pomyslom na zmiane tego magla szybko ukrecano glowki, adomas rozjebal cyrk, ale j@ glupawa i pryszczata nastolatka wykorzystalam okazje zalinkowania mojego blogusia przez znanego autora *c, trafik mi skoczyl o tysiunc procent i natychmiast podalam linka do enerdowskiego komiksu z bolkiem i lolkiem, a zaraz potem grafe ze swastami i odczekalam pare dni. na co liczylam – liczylam na to ze enerdowski serwer odnotuje znaczacy wzrost trafiku z polski, zaintrygowany admin zajrzy do logow i zorientuje sie, ze wszystko pochodzi z jednej poddomeny blog.pl, sprawdzi wiec te poddomene i najpierw nic nie zrozumie, a potem zobaczy grafe ze swastami i sie zacznie. dokladnie nie wiedzialam co sie zacznie, ale myslalam ze cos sie zacznie. jakies interpelacje, skargi, polemiki, e-zadyma z udzialem adomasa, prymasa i unii europejskiej, ruchu „nigdy-wiecej”, aryjskiego frontu przetrwania i towarzystwa milosnikow tworczosci janusza przymanowskiego, a moze glos zabralby jan tomaszewski, a moze nawet sam janusz gajos. gdzies we mnie tlila sie niesmiala iskierka nadziei, ze eryka steinbach zetrze sie w polu skomentuj z josherem fischka, ze polaczenia serwera potnie szabla daniel olbrychski, albo chociaz zeby jeden enerdowiec wszedl i zapytal „was ist das?”
    ale nic z tego nie wyszlo, nikogo nic nie interesuje, kazdy sie boi zabrac glos, kazdy sobie rzepke skrobie.
    wsadzcie sobie w dupe wasze rzepki!

    zainteresowalo mnie zjawisko powstawania i rozwoju wulgaryzmow, ale nie chce mi sie szukac i czytac na ten temat nic wiecej niz kilka waszych komentarzy. naprostujcie mnie jesli sie myle, ale wydaje mi sie, ze od dluzszego czasu nie pojawil sie zaden nowy rzetelny wulgaryzm polski. kurwa, pizda, chuj itp istnieja juz od wielu, wielu lat, tak kleli przed wojna dorozkarze i szwolezerowie. od tego czasu sporo sie dzialo – punkrock, hiphop, poezja, cracovia, pasikowski, ale nie wydaje sie zeby ci pyskacze spopularyzowali cos nowego w wulgarnej dziedzinie. z kolei istniejace wulgaryzmy staja sie coraz bardziej wyswiechtane, powszednie i malo wulgarne, po tym jak mozna je uslyszec w telewizji czy przeczytac w pismach, klna przedszkolaki, matki karmiace, stare baby, parlamentarzysci i krakowscy artysci. czyli mozna przewidziec, ze za jakis czas takie wyrazy w ogole nie beda nikogo szokowac, podobnie jak dzisiaj mozna bluznic „cichaj ojciec” albo „obys szczezl” albo „satan satan satan” i nikomu sie krew nie scina jak to slyszy i czyta. to by oznaczalo, ze wulgaryzmy znikaja zupelnie jak szewcy, diably i kominiarze, w naszym nowym wieku najpierw nikt ich nie bedzie juz potrzebowal, a potem nawet nie bedzie wiedzial do czego kiedys sluzyly. skoro stare bluzgi sie kurwia w mediach jak zwykle slowa, a nikt nie wymysla nowych to przewiduje, ze znacznemu pogorszeniu ulegnie jakosc dopingu na stadionach, sztuka pisania po murach zdegeneruje sie do mdlych wyznan milosnych, ciotka pogodzi sie ze swietlickim, sadysci beda mieli problemy z dopieszczeniem slownym swoich niewolnic, a wojsko polskie az milo bedzie posluchac w pociagu.
    i jest to nieodwolalne – chcialam nawet w przyplywie nostalgii wziac i wymyslic kilka konkretnych wulgaryzmow, ale uznalam, ze i tak bylabym bez szans. nawet gdyby byly najokropniejsze i udalo sie je wprowadzic do obiegu, to nic dzisiaj nie powstrzyma kilka tysiecy ludzi przed skandowaniem ich w strone sedziego, poete przed epitetowaniem innego poety czy gimnazjalistow z flamastrami cierpiacych na obstrukcje po czipsach przed wyrazaniem siebie przez slowo na sciankach dzialowych.
    obawiam sie nadchodza naprawde chujowe czasy dla wulgaryzmow.

    podczas przeszukiwania zasobow znaleziono oryginalna volksliste podpisana w 1944 przez pieciu komercyjnych sprzedawczykow:

    volkslista.jpg

    bolek und lolek – zwei polnische originale:


    http://www.ddr-comics.de/bolek.htm

    to zenujace jak latwo wasi idole poszli na ugode ze stasi i skomercjalizowali sie u enerdowcow.

    ale najciekawszy wydaje sie odcinek: „Fußball – Übung macht den Meister”, sam tytul brzmi zlowieszczo jak targany wiatrem metalowy napis nad brama stadionu fc karl marx stadt.

    cyrkodwolany.jpg

    zgodnie z wczesniejszym zastrzezeniem.

    cyrk03.jpg

    jutro gadajaca lalka tomek


    • RSS