mydziecisieci blog

    Twój nowy blog

    Wpisy z okresu: 3.2004

    i juz zaczyna sie polskie piekielko dosrywanie zeby zgnoic zniszczyc czlowieka za nic za to ze pojechalam na wakacje poznalam ogiera buhaja i kosmite kiedy wy siedzieliscie w swoich biurach i tylko marzyliscie zeby obracac cieple sztunie w klubie disko na ibizie j@ sie nie pierdolilam tylko zazywalam zycia azby sie wybawic. ale wy tego nie zrozumiecie dla was towarzyszu konglomerat jestem kurwo bo tak najprosciej kogos nazwac komu sie skrycie zazdrosci ze mu sie udalo.
    ale j@ sie nie przejmuje bo co widzialam i przezylam to moje a tez troche dorobilam i pokupowalam to teraz wiadomo ze ci ktorym zabraklo odwagi albo i sprytu beda sie na mnie wyzywac za swoje nieudacznictwo a teraz czasy takie sa ze kto sie nie szarpie do przodu i sie nie promuje to nic nie ma siedzi w domu i oglada polsat tylko tacy jak j@ mamy szanse zeby cos osiagnac i doczego dojsc. tylko my mozemy stawic czola i zobaczyc kawalek swiata ludzi poznac znanych i zagranicznych a jesli takze cos przy tym odlozyc to czego chciec wiecej. tez nie mowie ze zawsze taka jestem ale jak sa wakacje to mozna zaszalec pojsc potem zrobic zakupy cos sobie kupic drobiazg jakis jeden czy dwa bluzeczke a ze zawistnicy cie nazwa kurwo to jest wliczone w cene sukcesu w tym kraju gdzie kazdego co sie troche wysunie od razu spoleczenstwo nasze prymitywy zacofane chce sciagnac na dol i podeptac gumofilcami.
    kiedy wy towarzyszu konglomerat zmienialiscie wkladki w gumofilcach? gdzie byliscie ostatnio poza powiatowym urzedem pracy zeby wam zasilek przedluzyli? z kim przezyliscie upojne chwile w aucie na bialych blachach albo kiedy mieliscie w rekach swych brudnych 30 euro albo kiedy ogladano sie za wami jak pchacie wozek wypelniony zagranicznym towarem a nie zlomem i makulatura? kiedy ostatnio byliscie weseli i eleganccy?
    nigdy – taka jest wasza odpowiedz – i dlatego mnie zwyzywacie i umniejszycie sukces moj a powod jest jeden: zawisc ludzka bezinteresowna i podlosc pospolita co nie rozumie.

    po olegu ogierze i bohdanie buhaju, nadeszla noc z golumem gosciem z galaktyki angromedy, ktorym byl maly zielony robak. poczatkowo nie wiedzialam jak mam sie do tematu ustosunkowac, miotaly mna sprzeczne emocje. w koncu jednak gore wziela natura ludzka i dalam sie skusic na propozycje dorobienia do wakacyjnego budzetu dodatkowych 30 euro, jak bylo na ulotce co mial. robi tak wiele kolezanek i mowia o tym otwarcie, wiejskie dziewczeta w duzych fajnych sklepach czuja sie bosko kiedy za euro kupuja rajtuzy i dezodorant. poza tym kosmita ujal mnie swoja odmiennoscia i srebrna fura jaka podstawil, sluchal techno i mial zajebiste soczewki kontaktowe, pokazac sie z nim dodaloby szyku niejednej, a jego ojciec byl wicekrolem. mowil troche po niemiecku tak jak ja, pokazal mi zdjecia swojego domu i rodziny.

    angromedczyk.jpg

    i co z tego ze z angromedy wakacje rzadza sie swoimi prawami.

    kiedy wracalam ze sklepiku niosac piwo na podwieczorek bylam obserwowana przez czarnego byka, ktory zerkal na mnie pozadliwie ze swojej laki. wiedzialam czego chce. chce mnie przeleciec. na poczatku nie wyobrazalam sobie ze moznaby zrobic to z bykiem, ale pozniej przypomnialo mi sie nasze europejskie dziedzictwo kultury antycznej oraz rozne fragmenty z cosmopolitan, poza tym pomyslalam ze w koncu kurde co przeciez sa wakacje, jestem mloda i trzeba w zyciu wszystkiego sprobowac zeby na jesien nie zalowac, poza tym skoro mozna z koniem to dlaczego nie z tym jurnym buhajem? bo w koncu po to wyjechalam, zeby cos przezyc, a nie siedziec tylko na lezaku, w koncu cos mi sie od zycia nalezy, a samo zycie nalezy brac pelnymi garsciami, a niektorzy faceci to sa gorsi od takiego byka, bo faceci to swinie, a byki sa inne.

    buhaj.jpg

    a wszyscy co mnie krytykuja to mi po prostu zazdroszcza.
    i powiem wam – byczo bylo.

    zalecal sie tez do mnie jeden kon blondyn.
    byl calkiem nawet mily.

    kon.jpg

    czy dalybyscie sie kiedys poniesc wakacyjnemu szalenstwu na ibizie i zrobilibyscie TO z koniem?

    zakladamy oczywiscie, ze bylby to kon dyskretny i higieniczny.

    balam sie, ze jacek przyjdzie w nocy do mojego namiotu.
    i ukradnie mi kasety.

    beskidpomorski.jpg

    odbyl sie zajebisty pozar w czasie ktorego zjarala sie mala piramida (ta kolo duzej). bylo naprawde super, przyjechala straz na sygnale, psy zamknely cala ulice ale publika i tak sie przepychala i niektorym sie udalo podejsc blisko i robic zdjecia na bloga. strazacy z sikawkami zapierdalali w odblaskowych kombinesonach, lali wode i piane, dym byl chyba na kilometr do gory. kiedy tak polewali, ogien syczal strasznie glosno, wszyscy robilismy jeszcze glosniej „oooooo”, dowodca strazakow wasaty chuj jebal mlodych i dawal im rozkazy i kiedy wszyscy pobiegli do duzej piramidy, najblizej wozu bojowego zostalismy tylko j@ z kolega z ktorym pilismy wino i browar i robilismy zdjecia i myslelismy zeby bylo zajebiscie jakby im przelaczyc sikawke zamiast do baku z woda do tego z benzyna ale
    potem wielki wodz lokalnej jednostki gasniczej kazal sie odsunac za bariery i ogolnie syf sie zrobil, dymy opadly i nic nie bylo widac, ogien slabl z kazda chwila i postanowilismy ze nic na sile nie ma sensu tego dluzej ciagnac i poszlismy gdzies indziej. wypalilo sie co sie mialo wypalic, nie widzielismy sensu dalej w tym uczestniczyc, leciala mucha z lodzi do zgierza, pozar ugaszono, na bloga sporzadzono notke i fotke i taki byl koniec tej historii, a mam nadzieje ze chociaz troche oddalam wam na blogu klimat tego sie tam dzialo na realu 10ego marca 2004.

    zajebistypozar.jpg

    w realu nikt mi nie zlozyl zyczen. w dniu wczorajszego swieta pamietali o mnie tylko internetowi czytelnicy! to oznacza ze uczuciowo glebokie relacje miedzyludzkie mozna dzisiaj latwiej kultywowac za posrednictwem kabli i monitorow niz na krzywy ryj w jakims barze, gdzie wczoraj inne dostawaly kwiaty, bilety i bizuterie, a j@ musialam nawet piwo sobie sama stawiac. za posrednictwem internetu skladam rowniez serdeczne zyczenia milym czytelniczkom, a milym czytelnikom tradycyjnie puszczam piosenke zespolu bolter.

    wypieranie krup i kasz rodzimych przez bulwy ziemniaczane jako przyklad ekspansywnego wplywu ameryki na polskie tradycje zywieniowe od xvi w do czasow obecnych

    bloga ciezko mi sie pisze, bo nie wiem o czym bym miala niby blogowac, moze o niebieskich migdalach? zamiast porzadnych pomyslow do glowy przychodza mi jakies dziwne strzepy mysli, same poczatki, czasami zakonczenia, ale zawsze bez rozwiniecia (albo z rozwinieciem chujowym, nie nadajacym sie do publikacji). wiecie, nieraz nawet czuje jakbym doznala chwilowego zakrzepu mysli z tego natloku wrazen spowodowanych przez natlok wydarzen. ale zaraz po chlodnym czteropaku czuje, jak znowu wstepuje we mnie nadludzka moc. potem wydaje mi sie, ze jest to zwykla ludzka moc, a tylko jej brak zbyt ckliwa ludzkosc uznala za stan naturalny.

    mdmalinka1.jpg

    mdma powoduje u zbyt ckliwych dziewczat zagranicznych rozczulanie sie nad nieprzejechanym kotem. dziewczeta zagraniczne staja na prostych nogach ze skrzyzowanymi na krzesle przedramionami, klada na nich glowe i lubia jak sie stoi zaraz za nimi i ciaga je za wlosy i mowi brzydkie wyrazy, ale nie dosrywa im tylko je dominuje slowami. alianci zaczeli dosrywac niemcom dopiero po skonstruowaniu samolotu marki mustang, gdyz byl to pierwszy mysliwiec, ktory mogl uniesc tyle paliwa zeby towarzyszyc bombowcom na trasie anglia-niemcy i wrocic po bombardowaniu, przedtem eskorta wczesniejszych modeli odlaczala sie nad francja, a wtedy dominujace na niebie messerchmitty masakrowaly opuszczone bombowce.

    mdmalinka2.jpg

    w piatek po poludniu zrobilam zakupy u sasiada trudniacego sie pokatna sprzedaza srodkow odurzajacych, bo przyjechaly kolezanki z brazylii, przez caly weekend jadlysmy ekstazki i palilysmy marychuane. bylo bardzo milo, ale kiedy zazywam takie ziola i tabletki na przeczyszczenie mozgu to mi sie zupelnie potem nie chce blogowac, nawet nie wiem co i o czym i dlaczego. dlatego kiedy w niedziele wieczorem wracalam do domu to kupilam czteropak na uspokojenie i do poznej nocy ogladalam programy dokumentalne o drugiej wojnie swiatowej.

    bloga pisze sie tak jak przeciwnik pozwala
    (chor: panie boze dopomoz)
    nie moglam, no formalnie nie moglam nic pisac!
    (okrzyk choru) mydziecisieci jestesmy w chuj zaprzepaszczone!

    nagly wiersz – by mej glebi nadac tresc:
    mam siedemnascie lat, w moim pokoju jest zle feng szui, moj blog jest chujowy, nauczycielka od fizy mowi, ze jestem do niczego.
    jestem autorka fotoreportazy po mych wewnetrznych pejzazach, ktorych nikt zwiedzac nie chce. jestem przypadkowa ofiara spisku zydow miedzynarodowych przeciwko zydom polskim. jestem lezbijka uwieziona w ciele mezczyzny (dol jak chuj). chce dokonac samouszkodzen – chlastac sie. mam siedemnascie lat i jestem do dupy. czcigodni panowie czytellnicy! chociaz jestem nedznym paprochem, pozwolcie abym wyczyscila wasze buty!

    a napisal to niebylejaki niebylekto tylko j@ sama
    proszeslonia.jpg
    jak zwyklam byla mawiac:
    czasy sa ciezkie, a nadchodza jeszcze ciezsze!
    saddam jude
    kakaes chujem jest!
    cny mlodziku migdaliku!
    chor:
    witajcie w szczecinie
    irackie kurwy i swinie
    a tak poza tym to wszystko po staremu. weekend banalny, kolega wrocil z meksyku, poszlismy na tequile, wrocilam po paru dniach uboga, cicha i pokorna, pamietam niewiele, ale po sladach na odziezy wiem, ze jadlam pizze. w kieszeniach mam takze bilety do kina i sporo autobusowych, na rekach pieczatki, brakuje za to sporej liczby gotowki, dlugopisu, ktory ktos pozyczyl na chwile i nie oddal i czegos jeszcze, czego sobie obecnie nie moge przypomniec.
    oh how cute! oh how wicked!
    hulalam z wiatrem przez cala noc, spijalam pianke, bawilam sie jak byczy chuj do utraty przytomnosci, w pamieci brzeczy wesola pijacka muzyka, przez wizjer zagladaja lyse dzieci.
    puk puk @linko!
    lubie spac w cudzym przedpokoju.
    lubie nie miec i nie wiedziec.
    chor: beep beep bee-ee-eep @linka morning boot-up:
    financial resources – not detected
    system – kernel malfunction
    credit card – missing
    memory check – failed
    necessary awareness of objective reality – failed
    chor: whan too threa szczegolowe opisy malo istotnych z natury rzeczy szczegolow
    chor: dzisiaj nowy weekend
    chor:
    jebac talibow jebac.

    please sit back and relax
    (while windows 98 installs on your computer)


    • RSS