mydziecisieci blog

    Twój nowy blog

    Wpisy z okresu: 10.2005

    sympatyczna i lubiana przez wszystkich pani wiesia, a wlasciwie wieslawa k. starsza intendentka w sieci „biedronka”, poniosla na podworku za sklepem smierc od kul nieznanego zamachowcy. po przeprowadzeniu czynnosci dochodzeniowych udalo sie ustalic, ze kilka miesiecy temu ziec zainstalowal jej w domu internet, aby ulatwic kontakt z corka mieszkajaca na stale w toronto. nowe medium szybko wciagnelo pania wiesie i codziennie po pracy potrafila godzinami przemierzac kilometry polskiej infostrady, szczegolna fascynacje obudzily w niej blogi. blog to cool skrotka od angielskojezycznej zbity jezykowej weblog, oznacza mniej wiecej to samo co internetowy dziennik i polega na opisywaniu przez zwyklych ludzi swojej codziennosci: seksu, dzieci, zakupow, wierszy i depresji, jednym slowem wszystkiego co ktos ma i czym moze sie swiatu pochwalic. jak wynika z zachowanych na twardym dysku danych, ktore ekspert zbadal pod mikroskopem, pania wiesie nadmiernie zainteresowal szczegolnie jeden blog, pisany przez zaliczajaca sie do groznej subkultury blogerow grypsujacych siedemnastolatke z woj. zachodniopomorskiego. z blizej nieznanych powodow autorka tego bloga wydala sie pani wiesi osoba heteroegoidalna czyli plci odmiennej. zamiast powiadomic organa scigania, denatka zaczela sprawe badac na wlasna reke, sprawdzac ipy, drazyc informacje przez gadu-gadu od osob postronnych, wysylac zarazone e-maile. jej cialo znaleziono z ranami postrzalowymi glowy, do ostatniej kuli zalaczony byl jpeg wykonany aparatem cyfrowym.
    - czasami niebezpiecznie jest za duzo wiedziec – przestrzega oficer sledzczy pragnacy dla wlasnego bezpieczenstwa zachowac anonimowosc – nadmiar informacji moze zaszkodzic, prosimy uwazac aby nie przeholowac z internetem.

    paniwiesia.jpg

    ostatnie foto wieslawy k.

    stwierdzam ze jest to ktos inny
    mnie po goleniu nie piecze ryj

    ze jestem sledzona
    postanowilam sie rozdzielic

    dosc latwo moge sobie wyobrazic siebie jako np faceta kolo trzydziestki, ktorego nikt by nawet nie podejrzewal o to, ze jest @linka.

    miewam czasami ten straszny sen.
    budze sie w nocy i nie wiem kim jestem.
    nie mam cyckow.
    nie wiem gdzie spie i skad sie tu wzielam.
    w biodrze mam zaszyty mikrofilm.
    wydrapuje go paznokciem i odczytuje przy swietle zapalniczki.
    „secret diaries of the international man of mystery: jego zwyczajne nazwisko nie mowilo nic nikomu, nawet funkcjonariuszom najbardziej tajnych sluzb swiatowych mocarstw. zyl jako jeden wsrod wielu. nikt tak naprawde sie nie spodziewal, co kryje sie w tym niepozornym czlowieczynie z wygladu przypominajacym pilkarza trzeciej ligi okregu gornoslaskiego. tymczasem wyglad klamie. facet byl w stanie uciec wszystkim i nikt go nie mogl zatrzymac, nawet wojsko, gdyz opanowal on sztuke metakamuflazu, czyli swiadomego pozbawiania sie tozsamosci na pewien odcinek czasu (podobnie jak yogin pozbawia sie oddechu, a indianin czucia na toporki, co mu wbijaja w cialo). pewnego dnia zniknal i nikt nie wie do dzisiejszej pory, co sie z nim stalo. podobno to on jako jedyny widzial na zywo @linke…”
    BANG!
    i wtedy sobie wszystko przypominam! jestem kurwa @linka!!! przecie przecie! mam kochanych czytelnikow, ktorym trzeba rzucic jakis ochlap textu!

    ja.jpg

    doszlo do mnie co sie stalo, ze jakis gosc podszywa sie pod innego goscia, ktory uwaza ze jest mna i powiem wam ze wbijam w to palke – zupelnie nie obchodzi mnie co on robi i wypisuje, czy nawet ze wkreca innych tak jak mareckiego czy tego kolesia z suwalek. jan dzban okazal sie oszustem i zlodziejem, ukradl mi moj pamietnik, ktory napisalismy co prawda razem, tzn ja dyktowalam, a on pisal, zmienial i poprawial, ale to bylo dawno temu i niekomercyjnie, a teraz on sprzedal sie i nasze zapiski korporacji. wiele osob moze by sie na takie potraktowanie wkurwilo, ale ja odpuszczam, bo wiem, ze i tak bym nic wskorala a nie mam ochoty na znizanie sie do jalowych polemik z ta kreatura. powiem tylko i moze on to przeczyta, ze mnie ten gosc w ogole nie obchodzi, nie chce miec z nim wspolnego i niech sobie robi co chce z moim ukradzionym pamietnikiem.
    i tak mi pewnie nie uwierzycie, bedziecie mysleli, ze klamie i krece, albo zazadacie okazania dowodu tozsamosci z niepodwazalnymi pieczeciami od wojewody. teraz tego nie zrobie, chce pozostac jeszcze zwykla nieznana @linka z malego miasteczka, ale zapewniam was, ze kiedy nadejdzie wlasciwy dzien wyjade do warszawy, wydam swoja ksiazke i zaatakuje z okladek, billboardow i pop-upow na wszystkich portalach jednoczesnie 1 wrzesnia o godzinie 4:55 rano. moja podobizna pojawi sie na puszkach piwa, czekoladzie i papierze od masla roslinnego, a moja postac zaprezentuje fotograficznie i biograficznie szerokie spektrum prasy krajowej i polonijnej od „tele tygodnika” przez nawet „elle” do „wiadomosci wedkarskich”. w kinowych i telewizyjnych reklamach zaoferuje widzom szampony do wlosow, bilety lotnicze i korzystne kredyty mieszkaniowe. razem z dariuszem i grzegorzem skomentuje dla was mecz klubowego superpucharu swiata 06 real madrid – chivas guadalajara. wystapie w towarzyskim spotkaniu polscy blogerzy vs orly gorskiego rozgrywajac pierwsza polowe w druzynie blogerow, a druga orlow. moja twarz mignie w tlumie pielgrzymow pozdrawiajacych na placu papieza w glownym wydaniu wiadomosci i zostane automatycznie dodana do wszystkich znajomych z grono.net, a takze udziele narodowi wywiadu przez radio w porze najwiekszych korkow na ulicach. moi niezalezni koledzy zrobia niezaleznie o mnie serie niezaleznych filmow dokumentalnych, ktore niezaleznie pokaza mnie na niezaleznych portalach i niezaleznych festiwalach. na wszystkich poddomenach art.pl wystapie na zdjeciach z imprez w warszawie integrujac sie z bucami znanymi z prasy, blogow i nie tylko. kolekcjonerzy beda mieli szanse skompletowac album moich fotografii kupujac czipsy w smakach czterech stron swiata lub platki ze zboz polskich. w kolorowych dodatkach pokaze wszystkim moj nip, pesel i regon tuhajbejow wytauowane sina barwa na klacie. udostepnie w internecie zdjecia moich nagich dzieci, ale teraz odkladam te plany na pozniej poniewaz najpierw chcialabym w spokoju zdac w przyszlym roku mature i dostac sie na wymarzone studia.


    • RSS